To będzie krótka szyciowa notka z lekkim zacięciem historycznym... albo historyczna notka z lekkim zacięciem szyciowym? W każdym bądź razie, historia nader ciekawa, a my takie rzeczy darzymy wielkim sentymentem :)
Kilka lat temu dostałam maila od pani Klary, pracownicy Państwowego Muzeum Etnograficznego w Warszawie. Prowadziła ona "śledztwo etnograficzne" - szukała osób przesiedlonych z Wileńszczyzny i Lwowszczyzny, będących autorami tkanin i ubrań należących do zbiorów Muzeum. Jedną z takich osób była Helena Świłło.
Pani Klara znalazła mnie poprzez jedno z forów genealogicznych - kiedyś interesowałam się trochę pochodzeniem swojego nazwiska. Od słowa do słowa wyszło nam, że szukana pani Helena to co prawda nie moja rodzina (mimo takiego samego nazwiska), a siostra nieżyjącej już sąsiadki mojej babci z małej wsi pod Szczecinem! Resztę tej historii, mi.in. fragment wywiadu z p. Heleną, można przeczytać z tym artykule:
https://etnograficzne.wordpress.com/2012/04/12/tkanina-z-odnaleziona-historia-wprowadzenie-do-nocy-muzeow-2012/.
Pani Klarze Sielickiej-Baryłko dziękujemy za wyrażenie zgody na tekst.
Pozdrawiam,
Ag.