poniedziałek, 9 listopada 2015

Dlaczego...?

... nawet duże dziewczynki kochają lalki?

Jak dla mnie, to przez sentyment za beztroskim dzieciństwem, może trochę z tęsknoty za takim właśnie-lepszym światem.
Poza tym, kto dzisiaj nie zachwyca się lalkami, kiedy potrafią one być wyjątkowo ciekawe.
Od lalek Blythe z niesamowicie wielkimi oczami, które można przerabiać i nadawać im swój styl, przez niesamowite artystyczne lalki rosyjskich blogerek (link) czy skandynawskie lalki typu Tilda, stworzone przez Toni Finnanger aż do Laloushek - lalek szytych przez Polkę Martę Hryniak (tutaj), które szczególnie upodobały sobie polskie gwiazdy.

Mnie jednak najbliższe są lalki typu Tilda, szyte z bawełnianych materiałów, dające możliwość wykonania ich we własnym stylu. Tildowe lalki szyję cały czas, oczywiście "po swojemu".
Ale szyję także inne lalki np. tzw. "olbrzymki" (nazwane tak przez Paulę) z rękoma w kieszeniach czy małe lalki, których inspiracją stała się lalka znaleziona w second handzie.
Tak, najbliższe mi są "szmaciane" lalki, .......ale oczywiście zachwycam się niesamowitymi artystycznymi lalkami, podziwiam w nich przede wszystkim styl i precyzję wykonania.
"Olbrzymki" mają 63 cm wysokości, Tildy w wersji "wysokie"-69 cm, lalki "śpiące"-38 cm, laleczka "z kucykami"- 43 cm.
Wszystkie uszyte są z bawełnianych materiałów, nowych ale też recyklingowych, wypełnione tzw. kulką silikonową, sprężystym nie zbijającym się włóknem. Wykroje do lalek Tildowych pochodzą z książek  Toni Finnanger, do lalek śpiących z Burdy a do "olbrzymek" i "kucykowych lalek"- rozrysowałam  sama.

                          A teraz - zdjęcia :)

Moje Tildy - od nich wszystko się zaczęło :)



Lale roboczo nazwane "olbrzymkami" :)



Lale śpiące



Kucykowe śmieszki :)



pozdrawiam
Ag.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz