Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kosmetyczki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kosmetyczki. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 2 marca 2017

Naburmuszone miny, kot, wróbel...

           Niestety nie tworzę grafik sama - ale wiem co mi się podoba. Bardzo lubię jak grafika ma to "coś". Zazwyczaj jest tak, że jak jakaś przykuje moją uwagę, przenoszę ją na tkaninę z prostego powodu - chcę coś z tej tkaniny uszyć.
          W ten sposób powstają pojedyncze rzeczy użytkowe - najczęściej torby czy portfelo-kosmetyczki. Przetransferowane na białe płótno grafiki są lekko usztywniane i naszywane na kolejny materiał, z którego powstaje konkretna rzecz. Oczywiście grafika musi być ogólnie dostępna.  
        Grafiki dzieci "z naburmuszonymi" minami, nietypowy kot czy zwyczajny wróbel mają jedną wspólną rzecz - to coś co powoduje uśmiech na naszych twarzach - to urok ich prostoty, dla mnie najważniejszy. Musiałam utrwalić je w lepszym materiale niż nietrwały papier, w tkaninie, za bardzo mi się spodobały.





pozdrawiam!
Ag.

poniedziałek, 16 listopada 2015

Saszetka

                Tytułowa saszetka powstała niemalże w mgnieniu oka. Inspiracja znaleziona w internecie (o tu), szybkie przerzucenie zawartości szafy w poszukiwaniu odpowiedniego materiału i zamków, odpalenie maszyny i jest! A raczej są :)  Saszetko-kosmetyczko-piórniczki o wielorakim zastosowaniu :) O frajdzie związanej z samodzielnym kolorowaniem nie będę mówiła, bo to chyba oczywiste :)





Według tutka należy szyć ściegiem francuskim (potocznie zwanym pościelowym), co też i ja uczyniłam.


Uszytki te mają tak wielorakie zastosowanie, że zamiast pisać - wolę pokazać :)

-dla ucznia


- dla modnisi



- dla Twojego dziecka :)


- dla rękodzielniczki :)


- dla pani domu gotowej na wszystko  :) :)


Która wersja Wam przypadła do gustu najbardziej? :)

Buźka
P.

poniedziałek, 21 września 2015

Przygoda z transferem

Hello,

nic z transweru by nie było, jakbym nie zobaczyła grafik - Pani Katarzyny Kalder. Taka prawda, po prostu kocham te grafiki za ich formę, kolor, styl.

           Ekotorby, "szmacianki", "dziadówki"  wykonane są oczywiście z bawełny o wymiarach: szerokość 35 cm, wysokość 37 i długość "uszu" 59 cm. Posiadają tzw. denko czyli odpowiednie przeszycie, które powoduje, że torba nie jest płaska. Nie mają podszewki, zapięcia też brak :) po prostu są to najzwyklejsze torby na zakupy.
           Niektóre posiadają kontrastową stębnówkę, inne naszyty materiał w postaci pionowego paska, po to by nadać im "charakteru". Poza tym ja lubię tak pokombinować :)
Najważniejszym elementem tych toreb są aplikacja przetransferowanych grafik i to one tworzą styl.
Aplikacje nie były specjalnie usztywniane, a to dla tego że są wykone na dość grubym płótnie. Podstawą jest koło lub owal, bo po prostu lubię te kształty:)
Jeżeli chodzi o technikę transferu grafiki na tkaninę odsyłam do artykułu w czasopiśmie Moje mieszkanie.

   
Czas na zdjęcia !






                                   
I jeszcze mniejsza forma, taka akurat do torebki :)



   Ag.