Pokazywanie postów oznaczonych etykietą torby. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą torby. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 2 marca 2017

Naburmuszone miny, kot, wróbel...

           Niestety nie tworzę grafik sama - ale wiem co mi się podoba. Bardzo lubię jak grafika ma to "coś". Zazwyczaj jest tak, że jak jakaś przykuje moją uwagę, przenoszę ją na tkaninę z prostego powodu - chcę coś z tej tkaniny uszyć.
          W ten sposób powstają pojedyncze rzeczy użytkowe - najczęściej torby czy portfelo-kosmetyczki. Przetransferowane na białe płótno grafiki są lekko usztywniane i naszywane na kolejny materiał, z którego powstaje konkretna rzecz. Oczywiście grafika musi być ogólnie dostępna.  
        Grafiki dzieci "z naburmuszonymi" minami, nietypowy kot czy zwyczajny wróbel mają jedną wspólną rzecz - to coś co powoduje uśmiech na naszych twarzach - to urok ich prostoty, dla mnie najważniejszy. Musiałam utrwalić je w lepszym materiale niż nietrwały papier, w tkaninie, za bardzo mi się spodobały.





pozdrawiam!
Ag.

poniedziałek, 5 września 2016

Filc, leśne motywy, połamane igły = dobry czas

          W  filcowaniu ciekawe jest dla mnie nadawanie robionym rzeczom formy... i oczywiście kolor. Bardzo lubię też w czesance plastyczność, to że można ją dowolnie formować. Ale przekonałam się, że zrobienie zwykłej kulki na korale nie jest wcale proste. Żeby ją zrobić dobrze, trzeba się postarać.
         Przez słabość do kolorów i ich odcieni mam spory zapas czesanki - ale nic to, się nie zmarnuje - przetworzę:)....chyba:) Jak nie wypadnie w międzyczasie "coś" innego:) 
Z czesanki powstały mini sakiewki z biglem (metalowym zapięciem). Dlaczego akurat takie? Bo zaintrygowała mnie ich forma, dlaczego nie mają szwów? i jak można dopasować taką formę do zaokrąglonego bigla?  Poszukałam, obejrzałam i zrobiłam, cztery igły połamałam, ale się da. Dla zainteresowanych link do filmiku tutaj . Właściwie to nie wiem czy są to sakiewki-portfeliki, ja trzymam w nich suszoną lawendę. I ozdobiłam je drobnymi motywami kwiatowymi, bo "czegoś" mi brakowało.


         We wspominanym już międzyczasie również powstały "przypinki" w wyszywane motywy kwiatowe, leśne, na szarym płótnie. I trafiłam na ciekawego bloga "hafciarskiego" pani Marty, zerknijcie i popatrzcie, jakie cuda tworzy!!! 


          Kolejny "międzyczas" :) to dzianinowe wiewiórki-zagłówki, akurat były potrzebne no i mają ciekawą formę.

          Na końcu powstały torby -  trafiłam na ciekawe grafiki i nie potrafiłam się powstrzymać, żeby ich nie przetransferować i "krzywo" naszyć (akurat tego typu "naszycia" bardzo mi się podobają, "niby" byle jakie).




do następnego
Ag.

poniedziałek, 21 września 2015

Przygoda z transferem

Hello,

nic z transweru by nie było, jakbym nie zobaczyła grafik - Pani Katarzyny Kalder. Taka prawda, po prostu kocham te grafiki za ich formę, kolor, styl.

           Ekotorby, "szmacianki", "dziadówki"  wykonane są oczywiście z bawełny o wymiarach: szerokość 35 cm, wysokość 37 i długość "uszu" 59 cm. Posiadają tzw. denko czyli odpowiednie przeszycie, które powoduje, że torba nie jest płaska. Nie mają podszewki, zapięcia też brak :) po prostu są to najzwyklejsze torby na zakupy.
           Niektóre posiadają kontrastową stębnówkę, inne naszyty materiał w postaci pionowego paska, po to by nadać im "charakteru". Poza tym ja lubię tak pokombinować :)
Najważniejszym elementem tych toreb są aplikacja przetransferowanych grafik i to one tworzą styl.
Aplikacje nie były specjalnie usztywniane, a to dla tego że są wykone na dość grubym płótnie. Podstawą jest koło lub owal, bo po prostu lubię te kształty:)
Jeżeli chodzi o technikę transferu grafiki na tkaninę odsyłam do artykułu w czasopiśmie Moje mieszkanie.

   
Czas na zdjęcia !






                                   
I jeszcze mniejsza forma, taka akurat do torebki :)



   Ag.