Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tulipany. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tulipany. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 22 marca 2016

Wiosna!

                  Dzięki Bogu, wiosna idzie! Już po kokardę mam ciemności zapadających po godz. 15, ciężkich jak cholera zimowych kurtek i korytarza zawalonego butami, czapkami, rękawiczkami, szalikami, kominami... Przyszła pora na szeroko otwarte okna i parapet zastawiony kwitnącymi roślinami. 
                W tym roku na punkcie świeżych kwiatów dostałam małego bzika - rzadko kiedy wracam z tygodniowych zakupów bez choćby najmniejszej doniczuni z hiacyntem, krokusem czy innym wiosennym kwieciem. Sadzę je potem po kilka w większej płaskiej misie i "włala" - wiosenny akcencik pierwsza klasa! :)  Jedynym minusem takich kompozycji jest wzmożone zainteresowanie nimi mojego synka - chodzi, zagląda, dotyka, tu coś skubnie, tam coś urwie. Kilka kwiatków w tak nieszczęsny sposób skróciło swój żywot - bo mocniej pociągnięty kwiatek nie wiedzieć czemu wyskoczył od razu z korzonkami! Poszliśmy więc z synkiem na kompromis - on zostawi mamusi kwiatki w spokoju, a mamusia za to da mu kwiatki, które będzie mógł do woli oglądać i układać na parapecie w swoim pokoju. Tym oto sposobem wilk syty i owieczka cała :)




       Jak na pierwszy raz nie wyglądają źle, mogłam się tylko zabrać za szycie z bardziej chłopięcych kolorków - te czerwone jakoś średnio pasują do Frankowego pokoju. Ale to nic - będzie powód, by jeszcze raz zasiąść do maszyny :)

Coraz cieplejszych dni życzę i sobie, i Wam!
P.