Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kredkownik. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kredkownik. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 12 października 2014

Kredkowników ciąg dalszy

Jakiś czas temu dostałam zapytanie o możliwość uszycia dwóch kredkowników, dla chłopca i dla dziewczynki. Zamawiająca z wyborem kolorów i materiałów zdała się całkowicie na mnie :) Nie powiem, że niesamowicie mi pochlebia takie zaufanie, jednak z drugiej strony jest dwa razy większy strach - czy moje wypociny na pewno przypadną do gustu?? Więc jeśli tylko czas i Franek na to pozwalają, staram się przygotowywać po dwie sztuki danej rzeczy i dać klientowi możliwość wyboru.
Tak było i tym razem. Dzięki szwagierce, która wzięła mojego bąbla na noc, miałam jeden wieczór całkowicie dla siebie! Duży kubas herbaty i hajda! do dzieła!

Wszystkie cztery sztuki razem :)


Dziewczyńskie... 
W tym wstążkę dopasowałam do delikatnych srebrnych akcentów na materiale.




Drugi też w różowościach, w nieco romantycznym wydaniu.



Pora na chłopaków! Zdecydowałam się na jeden materiał przewodni i uzupełniłam go dwoma różnymi kolorami.

Niebieski




Zielony





I jeszcze raz wszystkie razem :)

Niestety zdjęcia robiłam w pośpiechu i wybaczcie! kredkowniki są nieco zagniecione - zabrakło czasu na przejechanie żelazkiem. Zdjęć dużo, gdyż aparat znów zaczął przekłamywać kolory :/ 

wtorek, 16 września 2014

Kredkownik :)

                   Rolowany piórnik na kredki, zwany inaczej "kredkownikiem", już od dłuższego czasu był na mojej liście rzeczy "do zrobienia". Zabierałam się do tego, zabierałam, szukałam po necie tutoriali, nawet kilka już wycięłam, ale upchnięte w szafie czekały na swoje "święte nigdy". I temat pewnie odszedłby w zapomnienie, gdyby nie artykuł w majowo/czerwcowej Mollie :)  No wyraźniejszego znaku z Góry już nie mogłabym dostać :) Jednego spokojniejszego wieczora, gdy mały smacznie spał, a dom był w miarę ogarnięty, zasiadłam, przeczytałam i zabrałam się do roboty.
               Wbrew pozorom piórniczek ten szyje się bardzo szybko, jedyną trudność sprawił mi opis wszycia zamka - za cholerę nie mogłam załapać, jak to zrobić! Kilka prób później zamek został szczęśliwie wszyty i robota mogła ruszyć dalej :) Efekty - poniżej :)

Uszyty z marynarskich tkanin... dobieranie kolorów nie jest moją mocną stroną, tu postawiłam na bezpieczny zestaw - biel i granat :)




Na zdjęciu kredkownik wyszedł krzywo, ale proszę mi wierzyć, że jest równo uszyty :) Przez jakiś czas leżał w pudle zwinięty, do zdjęcia nie zdążył się jeszcze rozprostować :)


Dużym plusem tego kredkownika jest mała kieszonka zapinana na zamek błyskawiczny - można w niej schować gumkę do ścierania, nożyczki czy inne szkolne niezbędniki :)


By złożyć piórnik, wystarczy jedną część zawinąć do środka i zawiązać wstążeczkę :)


Jak Wam się podoba? :)

Buziole
Paula