sobota, 25 października 2014

Na urodziny szkraba

Zarówno dla chłopca, jak i dla dziewczynki, każdy znajdzie coś dla siebie. By uczcić przyjęcie urodzinowe naszych milusińskich, by mieli wyjątkową pamiątkę z tego dnia. Coś ciekawego, niebanalnego, co ucieszy każdego małego :)








Szyte z grubego, sztywnego filcu (4 mm), dzięki tasiemce koronę można idealnie dopasować do główki dziecka. Chciałam zrobić zdjęcie na moim małym modelu, niestety Franio za szybko się ruszał, by aparat mógł go złapać :)

środa, 15 października 2014

Każdy ma jakiegoś bzika!

Każdy jakieś hobby ma!

Posiłkując się fragmentem piosenki zespołu z lat mojej jakże wczesnej młodości, chciałabym pokazać Wam fragment mojego... bzikowania :)
                       Jako że rękodzieło, a w szczególności szycie, od jakiegoś już czasu jest  moją odskocznią od "trosk dnia codziennego", postanowiłam więc nieco zamanifestować jego obecność w naszym mieszkaniu. Jakby było mało walających się po salonie pudeł z materiałami i maszyny zajmującej cały stół, postanowiłam jeszcze bardziej (sic!) unaocznić swoim gościom, czym się obecnie pasjonuję :D
                      Pam pa ram - Drodzy Państwo, pragnę Was zapoznać ze skromnym zaczątkiem swojej niebywałej kolekcji... maszyn do szycia! Oprócz wymienionego wyżej 20-letniego łucznika (od niemalże roku okupującego stół), w kolekcji znajduje się również Parszywa Zośka (również z rodziny łucznika, jednakże ze względu na brak chęci współpracy zajmuje mało chwalebne miejsce za drzwiami salonu, wciśnięta haniebnie w kąt między odkurzaczem a deską do prasowania). Do kompletu mieli jeszcze dołączyć pra- i dziadkowie z owej rodziny, wypatrzeni swego czasu na starociach, jednakże w tym momencie wtrącił się mój Małż i przyhamował nieco moje kolekcjonerskie zapędy. Wstyd mówić jakie padały argumenty - grunt że obiecałam solennie zastanowić się nad koncepcją wystroju pokoju, będącego jednocześnie sypialnią, salonem, bawialnią Franka i telewizornią. Baba nie byłaby babą, gdyby nie postawiła na swoim, więc moja kolekcja dalej się rozrasta, ale już w nieco innej formie :)



                                                                      Pozdrowienia
                                                                              P.

niedziela, 12 października 2014

Kredkowników ciąg dalszy

Jakiś czas temu dostałam zapytanie o możliwość uszycia dwóch kredkowników, dla chłopca i dla dziewczynki. Zamawiająca z wyborem kolorów i materiałów zdała się całkowicie na mnie :) Nie powiem, że niesamowicie mi pochlebia takie zaufanie, jednak z drugiej strony jest dwa razy większy strach - czy moje wypociny na pewno przypadną do gustu?? Więc jeśli tylko czas i Franek na to pozwalają, staram się przygotowywać po dwie sztuki danej rzeczy i dać klientowi możliwość wyboru.
Tak było i tym razem. Dzięki szwagierce, która wzięła mojego bąbla na noc, miałam jeden wieczór całkowicie dla siebie! Duży kubas herbaty i hajda! do dzieła!

Wszystkie cztery sztuki razem :)


Dziewczyńskie... 
W tym wstążkę dopasowałam do delikatnych srebrnych akcentów na materiale.




Drugi też w różowościach, w nieco romantycznym wydaniu.



Pora na chłopaków! Zdecydowałam się na jeden materiał przewodni i uzupełniłam go dwoma różnymi kolorami.

Niebieski




Zielony





I jeszcze raz wszystkie razem :)

Niestety zdjęcia robiłam w pośpiechu i wybaczcie! kredkowniki są nieco zagniecione - zabrakło czasu na przejechanie żelazkiem. Zdjęć dużo, gdyż aparat znów zaczął przekłamywać kolory :/