niedziela, 18 października 2015

"Zabreloczkowałam" się :)

Dokładnie tak!
Ledwo co udało mi się wygrzebać spod stosiku szydełkowych motylków, pokazywanych Wam kilka postów wstecz, a tu znowu masz babo placek! Breloczki szydełkowe - bo o nich mowa -  bardzo proste w formie, przyjemne dla oka, przydatne przy wygrzebywaniu kluczy z torebki :) Kolorów dużo, pastele mieszają się z mocniejszymi barwami, tasiemki dobierane "na oko".

Poniżej efekty mojego "zabreloczkowania" się :)  Kubki z ciepłą herbatą w dłoń, bo trochę tego będzie :)







 

 
 


 

 

 

 






Udało się przebrnąć?? :)
Małe formy na szczęście chwilowo zarzuciłam, więc następne szydełkowe posty będą już większych gabarytów :)


Jakość zdjęć musicie mi wybaczyć, są robione telefonem i nie wszystko w programie da się wyretuszować :) Zawsze staram się o jak najlepsze ujęcie, ale cóż - i tak wyjdzie jak chce  :|

Pozdrawiam cieplutko
P.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz