czwartek, 24 listopada 2016

Królisia

                     Królisia jest bodajże moją pierwszą szydełkową maskotką, którą nie boję się pokazać światu (była robiona jeszcze przed pingwinkiem) :) Moje początki z amigurumi były... no cóż, próbami, i nie zawsze wychodziły tak idealnie, jak je sobie wymarzyłam. Szukając niedawno czegoś w bezdennych pudłach z zabawkami trafił w moje ręce pierwszy szydełkowy króliczek zrobiony dla Franka, i jak spojrzałam na to małe szkaradzieństwo to aż mi się łezka wzruszenia w oku zakręciła... ach, głupia ja! :)
                     Poniższą królisię robiłam w całości ze schematu, pilnując liczby oczek jak własnej głowy :) Co prawda pokiełbasiłam coś przy dekolcie i długości sukieneczki, ale w ostatecznym rozrachunku źle nie wyszło. Od siebie dodałam tylko typowo dziewczyńskie elementy - zalotne rzęsy i malutkie biżu :)  Schemat (po polsku!) wkleję przy najbliższej sposobności, gdyż mój staruszek laptop zgłupiał i pogubił część zapisanych stron. Zdaję sobie oczywiście sprawę, ze schemat należy do tych prostszych, wyższej filozofii tu nie ma, ale Rzymu od razu też nie zbudowali... :)

Tu nieco wstydliwe ujęcie, jeszcze bez garderoby :)

Tu już w pełnej krasie :)



Z moim (wtedy jeszcze) pięknym rocznicowym storczykiem...

I gotowa do podróży :)


Buziaczki
P.

środa, 2 listopada 2016

Prawie-zimowy komplet

          Ostatni post mnie samej po czasie zaczął zalatywać grafomanią, więc dziś ograniczę słowo pisane do minimum :)
          Uszyłam synkowi komplecik, takie prawie-zimowy. Czemu prawie? Bo u nas takie zimy są, że bardziej przypominają zimną jesień niż ciepłą zimę, o ile śnieg się w ogóle pojawi... Synek zobaczył materiał, synek poprosił, mama siadła i uszyła. Nie kłamiąc - zajęło mi to wszystko z 40 min, z jednoczesną produkcją i konsumpcją herbatki z miodem :) Materiał to dresówka drapana (z misiem od spodu), nie pamiętam już gdzie kupiony, ale na bank upolowałam jakąś 40-cm resztówkę - na jeden komplet wyszło idealnie!

          I czas na zdjęcia...


Jeszcze zoom na wzorek :)

I dwie fotki na modelu. Niestety pozy były w koncepcji "na złodzieja", z kominem po same oczy - inaczej się nie dało :)
Jedna z boku...

...i z przodu :)

Pozdrawiam cieplutko
P.